TS Parzyce - strona oficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Statystyki drużyny

Kontakty

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 128, wczoraj: 25
ogółem: 624 518

statystyki szczegółowe

Aktualności

Wojskowi rozstrzelali Parzyce

  • autor: Myka, 2010-05-23 14:20

Piłkarze Twardego II Świętoszów po dobrej grze wysoko pokonali w Parowej Parzycki TS, który w tym meczu zagrał najgorszy mecz od wielu miesięcy.

Piłkarze Twardego do tego spotkania przystąpili w składzie złożonym prawie w całości z zawodników rezerw - w większości meczów tej drużyny grało nawet po kilku graczy z pierwszej drużyny. Paradoksalnie w słabszym składzie Wojskowi zagrali bardzo dobrze - byli o wiele bardziej zgrani, niż grając we wzmocnionym składzie. Od początku meczu widać było, że gospodarzy interesują tylko 3 punkty. Już w 2. minucie gry groźnie z rzutu wolnego uderzał pomocnik Twardego, ale na posterunku stał Kamil Krzyśko. Kilkanaście sekund później było już 1:0. Piłkę na dziesiątym metrze otrzymał Dawid Kotelnicki (jedyny zawodnik z podstawowej jedenastki IV-ligowego zespołu), obrócił się z piłką i precyzyjnym strzałem nie dał szans naszemu bramkarzowi. Po tej bramce akcje gospodarzy na chwilę ustały, ale ciągle to Wojskowi prowadzili grę. Pierwszy strzał TS-u na bramkę rywala autorstwa Krystiana Hrycaja wylądował wysoko nad poprzeczką bramki Golińskiego. W 12. minucie piłka po strzale głową Kotelnickiego piłka wylądowała na poprzeczce. Kilkanaście sekund później strzał zawodnika gospodarzy okazuje się minimalnie niecelny. Minęła minuta i we własnym polu karnym Moczydlak sfaulował wchodzącego na piłkę zawodnika gospodarzy, a sędzia wskazał na jedenastkę. Do piłki podszedł Adam Woźniak, ale jego słaby strzał w środek bramki wyłapał Krzyśko. W 18. minucie poważnej kontuzji doznał Franciszek Moczydlak. Nasz defensor i zawodnik Twardego zderzyli się głowami. W wyniku starci skóra na głowie naszego zawodnika została rozcięta i zaczęła lać się krew. Dzięki szybkiej interwencji lekarza Twardego i naszego sztabu krwotok został opanowany, a rana opatrzona. Obrońca TS-u został od razu zawieziony do szpitala, gdzie założono mu trzy szwy. Zawodnik Wojskowych z tego starcia wyszedł z guzem. Kontuzjowanego gracza zastąpił Franciszek Doliński. W międzyczasie w końcu okazję do zdobycia bramki mieli Towarzysze, jednak Mariusz Szajwaj nie dał rady w starciu z obroną Świętoszowa. Następnych kilka minut to istna nawałnica i kilka strzałów na bramkę Parzyc, które jednak nie przyniosły skutku w postaci bramki. Wojskowi zwolnili tempo na kilkanaście minut i w tym czasie Roman Sondaj miał doskonałą okazję by znaleźć się oko w oko z golkiperem gospodarzy, jednak źle przyjął piłkę i ta powędrowała w objęcia Golińskiego. W 34. minucie przyszła kolejna nawałnica Świętoszowian.  W ciągu 180 sekund mieli oni trzy doskonałe sytuacje do podwyższenia rezultatu. Najpierw po dośrodkowaniu z rzutu rożnego nasi obrońcy wybili piłkę sprzed linii bramkowej. Później będący w doskonałej sytuacji Kotelnicki pogubił się na siódmym metrze i Krzyśko szczęśliwie złapał piłkę. Chwilę później ten sam zawodnik po dośrodkowaniu ze skrzydła będąc trzy metry przed pustą bramką posłał piłkę nad poprzeczką. W końcu jednak Dawidowi Kotelnickiemu udało się dopiąć swego. Na kilka minut przed końcem połowy napastnik gości wykorzystał błąd naszego stopera i spokojnie skierował piłkę do siatki. W międzyczasie kontrę wyprowadzili goście, ale piłka do naszych napastników została skierowana zbyt mocno i szansa na bramkę przepadła. Do szatni miejscowi schodzili prowadząc 2:0.

Pomimo, że gra Parzyczan w drugiej połowie lekko się poprawiła, to nadal wyraźnie przeważali Świętoszowianie i zdobyli jeszcze aż pięć bramek. Już w 51. minucie po raz trzeci na listę strzelców wpisał się Kotelnicki, który zamykając ładną akcję miejscowych skierował piłkę do pustej bramki. Po zejściu z boiska Kotelnickiego gra Twardego nie była już taka szybka, ale ich dominacja ciągle była niepodważalna. W 57. minucie Zieliński chciał przelobować Krzyśkę, jednak golkiper przyjezdnych bez trudu wyłapał piłkę. Trzy minuty później mocny strzał Bareły z dużej odległości okazał się minimalnie niecelny. Wojskowi zwolnili tempo i ich taki były dużo rzadsze niż przez pierwsze 45 minut meczu. Do głosu starali się dojść przyjezdni, lecz strzał Henryka Kusego z rzutu wolnego okazał się zbyt wysoki. W 65. minucie trzech graczy Twardego znalazło się samych przed bramką Parzyc, ale wzorowo zachował się Krzyśko przejmując piłkę. Cztery minuty później czwartą bramkę dla rezerw zdobył Krzysztof Bareła, gdy piłka po jego strzale odbiła się od słupka i wpadła do siatki TS-u. Ostatnie 20 minut meczu wyglądało inaczej niż reszta spotkania. W końcu kilka okazji stworzyli sobie Parzyczanie, ale zabójczą wręcz skutecznością wykazali się Wojskowi, bezlitośnie wykorzystując wszystkie swoje okazje. W 73. minucie piątą bramkę dla Twardego zdobył Sylwester Zieliński. Pomocnik gospodarzy wykorzystał błąd obrony i w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi Parzyc. Kilka minut później dwie dobre okazje stworzyli sobie Towarzysze. Najpierw po rzucie rożnym na piątym metrze piłkę zgubił Sebastian Marzec, a chwilę później dobrej wrzutki z prawego skrzydła nie zamknął żaden z naszych ofensorów. W 81. minucie Świętoszowianie przeprowadzili kolejną ładną akcję, którą skutecznym strzałem zakończył Bareła. Do końca meczu gra się uspokoiła i gdy wydawało się, że licznik Twardego zatrzyma się na sześciu bramkach, w zaskakujący sposób padł siódmy gol. Po słabym strzale Bareły piłka odbiła się od kępki trawy i potoczyła do siatki TS-u. Chwilę później sędzia Rościszewski zakończył pojedynek i tym samym Twardy utrzymał pozycję lidera.

W tym spotkaniu Świętoszowianie pokazali grę godną solidnej A-klasowej drużyny, a TS zagrał wyjątkowo słaby mecz. Takich meczów nie można jednak długo rozpatrywać i trzeba szybko zapomnieć o tym spotkaniu. Pozostaje nam tylko wyciągnąć wnioski z wysokiej porażki i dobrze przygotować się do kolejnego meczu, w którym Towarzysze podejmą Roan Tomisław. Miejmy nadzieję, że Parzyczanie zmaża złą plamę po meczu w Parowej i postawią wiceliderowi trudne warunki.

Parowa, 23 maja 2010, godzina 11:00

TWARDY II ŚWIĘTOSZÓW - TS PARZYCE  7:0 (2:0)

Bramki:

1:0 Dawid Kotelnicki 3'

2:0 Dawid Kotelnicki 41'

3:0 Dawid Kotelnicki 51'

4:0 Krzysztof Bareła 69'

5:0 Sylwester Zieliński 73'

6:0 Krzysztof Bareła 81'

7:0 Krzysztof Bareła 88'

Żółte kartki: brak

Widzów: 30

Sędziowie: Czesław Rościszewski (arbiter główny), Piotr Cieśla (asystent), Piotr Rój (asystent)

Składy:

TWARDY II ŚWIĘTOSZÓW: Waldemar Goliński - Leszek Zbąski, Andrzej Olszewski, Krzysztof Jop, Tomasz Rychter - Michał Makowski, Krzysztof Bareła, Adam Marcinkowski, Sylwester Zieliński (75' Robert Ciesiółka) - Adam Woźniak (70' Mariusz Bolecki), Dawid Kotelnicki (56' Łukasz Setny)

TS PARZYCE: Kamil Krzyśko - Jarosław Oleksiak, Paweł Gręda, Franciszek Moczydlak (20' Franciszek Doliński), Sebastian Marzec - Maciej Przybylski, Henryk Kusy, Mariusz Szajwaj, Krystian Hrycaj - Artur Miechurski, Roman Sondaj


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [1275]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

TS ParzyceChrobry Nowogrodziec
TS Parzyce 3:1 Chrobry Nowogrodziec
2015-08-23, 15:00:00
     

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 2
LKS Ocice - TS Parzyce
Chrobry Nowogrodziec - KS Stare Jaroszowice
LZS Brzeźnik - Majdan Bolesławice
GKS Gromadka - KS Łąka
GKS Tomaszów Bolesławiecki - Rybak Parowa
Górnik Węgliniec - LZS Łaziska
Victoria Ruszów - Sparta Zebrzydowa

Wyniki

Ostatnia kolejka 1
TS Parzyce 3:1 Chrobry Nowogrodziec
LKS Ocice 1:3 Victoria Ruszów
KS Stare Jaroszowice 3:2 LZS Brzeźnik
Majdan Bolesławice 3:6 GKS Gromadka
KS Łąka 4:5 GKS Tomaszów Bolesławiecki
Rybak Parowa 1:1 Górnik Węgliniec
LZS Łaziska 3:3 Sparta Zebrzydowa

Znajome kluby