TS Parzyce - strona oficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Statystyki drużyny

Kontakty

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 139, wczoraj: 70
ogółem: 629 082

statystyki szczegółowe

Aktualności

Towarzysze pewnie zwyciężają w Sobocie

  • autor: Myka, 2010-06-06 22:03

Piłkarze Parzyckiego TS-u w przedostatniej kolejce pewnie zwyciężyli w Sobocie miejscowy LZS 2:4.

Do meczu w Sobocie Towarzysze przystąpili w końcu z szerszą kadrą niż w ostatnich spotkaniach - m.in. do gry po ciężkim urazie doznanym w meczu z Twardym powrócił Franciszek Moczydlak. Warto wspomnieć, że gospodarze nie przygotowali boiska należycie do spotkania - na murawie zalegała nieskoszona trawa.

Początek meczu to istne oblężenie bramki LZS-u. Już po kilku minutach goście powinni prowadzić co najmniej dwiema bramkami. Po kilkunastu sekundach od rozpoczęcia spotkania świetny rajd lewą stroną przeprowadził Sebastian Marzec, ale kończący akcję strzał okazał się niecelny. Kolejne minuty przynoszą kilka świetnych okazji TS-u do zdobycia bramki. Niemoc w ofensywnych poczynaniach Towarzyszy sięgała jednak krańcowo wysokich wartości. Przez pierwsze 10 minut meczu Sobocianie bardzo rzadko opuszczali własną połowę. Dogodne okazje mieli Roman Sondaj, Henryk Kusy, Kamil Krzyśko i wspominany Marzec, ale piłka jak zaczarowana nie chciała znaleźć drogi do bramki rywala, a świetne zawody w bramce LZS-u rozgrywał Paweł Grześków. Co jednak z tego, że Parzyczanie zamknęli gospodarzy niemal w hokejowym zamku, skoro miażdżąca przewaga nie przekładała się na wymierne efekty w postaci bramek. Po 10 minutach oblężenie bramki Soboty na chwilę ustało, jednak gospodarze długo nie nacieszyli się chwilami spokoju. W 15. minucie w końcu ofensywną apatię TS-u przerwał Sondaj. Po wrzutce Kusego nasz najskuteczniejszy napastnik głową skierował piłkę do siatki wyprowadzając gości na prowadzenie. Chwilę później gospodarze niespodziewanie bliscy byli wyrównania wyniku. W pierwszej kontrze Soboty w sytacji sam na sam z Danielem Mićiciem znalazł się Łukasz Fidorów, ale piłka po jego strzale odbiła sie od słupka. Sytuacja ta podziałała mobilizująco na Parzyczan, którzy kontynuowali oblężenie bramki LZS-u. W końcu ogromna przewaga przyjezdnych przełożyła się na drugą bramkę. W 19. minucie po podaniu Jarosława Puzio celnie na bramkę rywala uderzał Sebastian Marzec. Gdy wydawało się, że worek z bramkami się otworzył kontaktową bramkę zdobyli Sobocianie. Obronie TS-u urwał się Marcin Panek i mając na plechach dwóch obrońców zdołał minąć naszego bramkarza i umieścić piłkę w siatce. Po tym golu tempo meczu wyraźnie osłabło, ale Towarzysze nadal kontrolowali przebieg meczu ciągle starając się podwyższyć wynik. Na poczynania zawodników obu ekip duży wpływ miała upalna temperatura a także zły stan murawy, który przeszkadzał w dokładnym rozgrywaniu piłki i często miał bezpośredni wpływ na nieskładną grę parzyckiej ofensywy. Nieliczne akcje miejscowych w dalszej części pierwszej połowy skutecznie zatrzymywała defensywa TS-u, a ofensywne poczynania Towarzyszy nie przyniosły zmiany wyniku pomimo wielu okazji. Goście do szatni schodzili prowadząc 1:2.

W drugiej połowie w bramce Mićicia zastąpił Krzyśko, a na boisku zameldował się Maciej Przybylski. Nie minęło 60 sekund drugiej odsłony meczu, a goście cieszyli się już z trzeciej bramki. Ładną akcję Sondaja celnym strzałem z siedmiu metrów zakończył Kusy. Chwilę później swych sił spróbował Tomasz Jasiński, ale jego strzał okazał się niecelny. Zdobyta bramka wyraźnie uspokoiła poczynania gości, którzy ciągle dominowali na boisku. Gra się trochę wyrównała, a LZS wysłał kolejny groźny sygnał. W 55. minucie szarżującego Panka w sytuacji oko w oko zatrzymał Krzyśko. Po kilku chwilach niepewnej gry Towarzysze znów przejmują pełną kontrolę nad grą i doprowadzają do kolejnych sytuacją. Najlepszą okazją do zdobycia gola była akcja Marca z 60. minuty, jednak nikt nie zdołał wpakować z bliska piłki do bramki po strzale naszego skrzydłowego. Trzy minuty później goście jednak odbijają sobie tą sytuację zdobywając czwartego gola. Piłkę od Sondaja otrzymał Kusy, mocno po ziemi uderzył na bramkę, a piłka prześlizgnęła się między nogami golkipera Soboty i ku uciesze parzyckich kibiców wpadła do siatki. Po tej sytuacji goście spuścili z tonu i coraz więcej do powiedzenia mieli Sobocianie. W 65. minucie na pozycję sam na sam wychodzi Piotr Śliwiński, ale po raz kolejny świetnie interweniuje Krzyśko. W odpowiedzi chwilę później dobry strzał Henryka Kusego z rzutu wolnego na róg wybija Grześków. Kolejnych kilkanaście minut meczu należało do LZS-u, który stwarzał coraz większe zagrożenie pod bramką Parzyc. 20 minut przed końcem meczu niecelnie z rzutu wolnego uderzał Tomasz Kruk. Akcje gości przynoszą jednak skutek już minutę później. Szarżującego w polu karnym TS-u zawodnika gości powala Daniel Góralski i sędzia wskazuje na wapno. Do piłki podchodzi Michał Panek i ładnym strzałem w okolice okienka zdobywa swoją drugą bramkę w tym meczu. 15 minut przed końcem spotkania dogodną okazję dla gospodarzy zmarnował Paweł Baran, który za długo wahał się z podaniem piłki do dobrze wchodzących napastników. W 78. minucie po raz kolejny w świetnej okazji znalazł się aktywny Panek, który będąc 12 metrów przed bramką znów przegrał pojedynek z Kamilem Krzyśko. Końcowe minuty meczu to spokojnie wyczekiwanie zawodników obu ekip na zbawienny gwizdek arbitra.

Parzycki TS w Sobocie odniósł pewne zwycięstwo, które mogło być o wiele bardziej okazałe. Nie ma jednak co narzekać, bowiem najważniejsze jest to, że kolejne trzy punkty wylądowały na koncie TS-u. Warto zauważyć, że mecz w Sobocie był bardzo czysty - gra toczona była fair i w spokojnej atmosferze, a żółte kartki dla Oleksiaka i Jasińskiego były efektem dyskusji z dobrze prowadzącym zawody Łukaszem Basiakiem. W ostatniej, zaległej kolejce Towarzysze zmierzą się u siebie z trudnym rywalem - LKS-em Mierzwin.

Sobota, 6 czerwca 2010, godzina 15:00

LZS SOBOTA - TS PARZYCE  2:4 (1:2)

Bramki:

0:1 Roman Sondaj 15'

0:2 Sebastian Marzec 19'

1:2 Michał Panek 21'

1:3 Henryk Kusy 46'

1:4 Henryk Kusy 63'

2:4 Michał Panek 71' - karny

Żółte kartki: LZS - Tomasz Kruk; TS - Jarosław Oleksiak, Tomasz Jasiński

Widzów: 40

Sędziowie: Łukasz Basiak (arbiter główny), Tomasz Bill (asystent), Stanisław Demkowicz (asystent)

Składy:

LZS SOBOTA: Paweł Grześków - Paweł Baran, Paweł Jankowski, Lucjan Bochra, Mirosław Korzeniewicz (69' Daniel Knapik) - Czesław Sidor (85' Piotr Pisarczyk), Piotr Śliwiński, Jerzy Liliput, Tomasz Kruk (81' Michał Sokołowski) - Łukasz Fidorów, Michał Panek

TS PARZYCE: Daniel Mićić (46' Maciej Przybylski) - Tomasz Jasiński, Daniel Góralski, Franciszek Moczydlak, Franciszek Doliński - Sebastian Marzec, Jarosław Oleksiak (76' Wiesław Szajwaj), Henryk Kusy, Jarosław Puzio (63' Mariusz Szajwaj) - Roman Sondaj, Kamil Krzyśko


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [1444]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

TS ParzyceChrobry Nowogrodziec
TS Parzyce 3:1 Chrobry Nowogrodziec
2015-08-23, 15:00:00
     

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 2
LKS Ocice - TS Parzyce
Chrobry Nowogrodziec - KS Stare Jaroszowice
LZS Brzeźnik - Majdan Bolesławice
GKS Gromadka - KS Łąka
GKS Tomaszów Bolesławiecki - Rybak Parowa
Górnik Węgliniec - LZS Łaziska
Victoria Ruszów - Sparta Zebrzydowa

Wyniki

Ostatnia kolejka 1
TS Parzyce 3:1 Chrobry Nowogrodziec
LKS Ocice 1:3 Victoria Ruszów
KS Stare Jaroszowice 3:2 LZS Brzeźnik
Majdan Bolesławice 3:6 GKS Gromadka
KS Łąka 4:5 GKS Tomaszów Bolesławiecki
Rybak Parowa 1:1 Górnik Węgliniec
LZS Łaziska 3:3 Sparta Zebrzydowa

Znajome kluby